Kwiaty, dekoracje: Lukier jest idealny do zrobienia kwiatów i innych dekoracji na tort, które możesz stworzyć z dużym wyprzedzeniem. W tym celu lukier powinien mięć gęstszą konsystencję - do przygotowania użyj o 1 łyżkę mniej wody niż w podstawowym przepisie. Do przygotowania kwiatów skorzystaj z tylki (końcówki dekoratorskiej Wpływ temperatury na przechowywanie lukru królewskiego. Ostatecznie warto wiedzieć, że temperatura otoczenia ma znaczenie przy przechowywaniu lukru królewskiego: należy unikać skrajnych temperatur, zarówno zbyt wysokich, jak i zbyt niskich. Optymalna temperatura do przechowywania tego produktu cukierniczego to około 20 stopni Celsjusza. Jeśli chcesz przechować lukier królewski na dłużej, możesz go zamrozić. Aby to zrobić, umieść lukier królewski w szczelnie zamkniętym pojemniku i umieść go w zamrażarce. Lukier królewski może być przechowywany w zamrażarce przez około 3 miesiące. Kiedy będziesz gotowy do użycia lukru królewskiego, wystarczy, że go A kiedy masz już swój mały, ręcznie robiony artykuł, z pewnością będziesz chciał spróbować ponownie, a nie tylko jednego. Dziś z przyjemnością udzielimy wskazówek dla początkujących. Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że można zrobić z koralików takie rzeczy: drzewa, kwiaty, ozdoby, elementy wnętrza, piękne ramki do Kup WYBIELACZ DO LUKRU KRÓLEWSKIEGO w Barwniki spożywcze do ciast: w proszku, w żelu - Najwięcej ofert w jednym miejscu. Radość zakupów i 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji. Lukier królewski: jak zrobić? Do przygotowania lukru królewskiego potrzebujesz: 1 białka dużego jajka, 200 g cukru pudru i 1/4 łyżeczki soku z cytryny. Jeśli chcesz, aby twoje pierniczki mieniły się kolorami, możesz również dodać barwników spożywczych. Białko, cukier puder i sok z cytryny zmiksuj na niskich obrotach. . Przedmiotem aukcji jest udział w KURSIE TWORZENIA KWIATÓW I DEKORACJI Z LUKRU KRÓLWESKIEGO. Jesteśmy autoryzowanym dystrybutorem firmy Wilton w Polsce i jednocześnie jedynym certyfikowanym centrum szkoleniowym. Jako rozszerzenie oferty produktów firmy Wilton mamy przyjemność zaoferować Państwu możliwość uczestnictwa w kursie profesjonalnych technik dekoracji ciast. Kurs TWORZENIE KWIATÓW I DEKORACJI Z LUKRU KRÓLWESKIEGO jest idealnym sposobem rozpoczęcia przygody z pieczeniem i ozdabianiem domowych wypieków. Kurs trwa 8 godzin jest prowadzony w godzinach 9 - 17 przez certyfikowanego instruktora marki Wilton, Podczas kursu zapewniamy stały dostęp do napojów zimnych i gorących oraz drobne przekąski. Kurs odbywa się w naszej siedzibie: Kursy odbywają sie w naszej siedzibie: PROSTO Z FORMY ul. Kmicica 11 05126 NieporętPodczas kursu nauczysz się: 1. podstawowej wiedzy o kolorach używanych w cukiernictwie 2. przygotowania lukru królewskiego 3. barwienia lukru przy pomocy barwników Wiltona 4. przygotowania rożków z pergaminowych trójkątów z couplerem i bez 5. tworzenia różnych typów kwiatów i stosowania ich w przyszłych projektach: pączek róży, rozwinięty pączek róży, róża Wiltona, bratek, fiołek, lilia, poinsecja 6. podstawy tworzenia dekoracji kwiatowych na cieście (wielkość i proporcje, kształt , równowaga, symetria, asymetria) 7. Brush Embroidery 8. wykonywać aplikacje z lukru królewskiego: Cornelli Lace, płatek, kwiatek, łodyżki, liście 9. wykorzystywać paletę kolorów i wzorów na cieście 10. tworzyć dekoracyjne obrzeża na cieście: odwrócona muszelka, lina, klasyczna falbanka i wiele innych dekoracyjnych technik np. plecionka Podczas kursu dostajesz od nas pudełko startowe, które zawiera: - 12 tylek: do liści 366; do płatków 59s; okrągła 12; otwarta gwiazdka 21; do plecionki 47; do liści 352; do płatków 104 (2 szt.); otwarta gwiazdka 14; okrągła 3,2,1 - 12 jednorazowych rękawów cukierniczych o długości 30,4 cm - formówkę do suszenia kwiatów - szpatułę trójkątna wygiętą o długości 22,8 cm - foremkę do bratka - 2 zestawy do lilii - 6 zestawów pręcików do lilii - 3 przejściówki Twist Quick Decorating Couplers - gwóźdź do kwiatków - 12 naklejek do kwiatów - pędzelek dekoratorski - 6 foliowych kwadratów - 6 pergaminowych trójkątów o długości 38,1 cm - tabliczka do ćwiczeń i arkusze z wzorami - podpórka do tabliczki do ćwiczeń Podczas kursu zapewniamy produkty marki Wilton niezbędne podczas ćwiczeń, czyli lukier królewski, barwniki, papier pergaminowy, dodatkowe rękawy jednorazowe (wg potrzeby). Dysponujemy studiem, w którym każde stanowisko jest wyposażone m. in. w: - szpatuły do dekoracji - zatyczki do tylek - stojaki na worek - couplery Po ukończeniu kursu każdy uczestnik otrzymuje certyfikat wydany przez firmę Wilton. Istnieje możliwość ustalenia indywidualnie terminu kursu. Kursy prowadzone są w grupach 3-6 osobowych. Zastrzegamy sobie możliwość odwołania kursu w przypadku zgłoszenia się mniejszej ilości kandydatów. W takim wypadku istnieje możliwość wybrania innego, dogodnego terminu lub zwrotu pieniędzy. Po zakupie prosimy o kontakt telefoniczny w sprawie ustalenia terminu kursu. W razie jakichkolwiek pytań dotyczących terminów kursów proszę o kontakt telefoniczny pod numerem telefonu: 668 18 54 78 Jesteśmy bezpośrednim importerem i dystrybutorem amerykańskiej firmy Wilton, producenta akcesoriów do pieczenia i dekoracji ciast. Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą prezentowaną na pozostalych aukcjach. Strona główna Do czytania Praktyczne porady i ciekawe produkty Jak przygotować wyjątkowy tort z okazji I Komunii Świętej Dodano: 2016-04-06 Pani Ewa Bartnik zajmuje się tworzeniem i zdobieniem ciast i tortów. Specjalnie dla klientów opisała, jak efektownie, ale w prosty sposób, udekorować tort komunijny. Wiadomo, że to wyjątkowa okazja dla dziecka i rodziców, warto więc uświetnić ten dzień specjalnym ciastem, który podkreśli wagę I Komunii Św. Zapraszamy do lektury :) Moja propozycja to piętrowy, bogato zdobiony kwiatami tort, który wystarczy na przyjęcie dla ok. 30 osób (powinno nawet coś zostać...). Jeśli wydaje Wam się, że takie torty mogą zrobić tylko profesjonaliści z najlepszych cukierni, to jesteście w błędzie :) Wystarczy odrobina cierpliwości, trochę fantazji, kilka foremek oraz dobrej jakości masa cukrowa (lukier plastyczny). O ile fantazję i cierpliwość musicie znaleźć w sobie, to o resztę nie musicie się martwić - bo to wszystko ma dla Was Dekoracja będzie pasować praktycznie do każdego rodzaju tortu, ale warto pamiętać o kilku rzeczach: łatwiej udekorować lukrem tort, który jest zrobiony z ciasta z dodatkiem masła (ucierane), niż z lekkiego biszkoptu, który może tracić kształt; tort może być przełożony dowolnym kremem, ale jego wierzch i boki muszą być szczelnie pokryte kremem maślanym - inaczej masa cukrowa nie będzie się trzymać; pamiętajcie też, aby nie używać zbyt rzadkich mas, które mogą wypływać i przesiąkać przez dekorację Tort na zdjęciu składa się z dwóch pięter - dolne przygotowane na bazie ciasta upieczonego w tortownicy o średnicy 24 cm, górne - 20 cm. Dekoracja krok po kroku Każde piętro tortu przygotujcie osobno, pamiętając o tym, aby było szczelnie pokryte kremem maślanym. Przed dekorowaniem, dobrze jest torty trochę schłodzić, aby masa nie rozpuszczała się i nie 'brudziła' białego lukru. Białą masę cukrową (ok. 1 kg) zagniećcie i wyłóżcie na matę silikonową posypaną cukrem pudrem. Masę rozwałkujcie równomiernie do grubości ok. 4-5 mm (najlepiej długim, plastikowym wałkiem) w kształt koła (równe wałkowanie ułatwiają okręgi narysowane na stolnicy). Pamiętajci, że koło musi być sporo większe od tortu, tak aby lukier pokrył również jego boki. Delikatnie przenieście rozwałkowaną masę na dolne piętro tortu, ułożone uprzednio na tekturowym podkładzie. Teraz trzeba lukier dokładnie przykleić - zaczynając od środka tortu, rękami lekko dociskajcie i wygładzajcie lukier, kierując się ku brzegom, na końcu wymodelujcie boki. Cały czas należy pilnować, aby masa się nie fałdowała oraz żeby nie powstały pęcherze powietrza.* Następnie ostrym nożem należy odciąć resztę lukru. Jeśli jest częściowo zabrudzony kremem maślanym - odetnijcie te części, a pozostałą, czystą masę ponownie zagniećcie na stolnicy. Na dolne piętro, które jest już pokryte masą cukrową, ułóżcie drugi, mniejszy tort. Pozostałą masę cukrową (w razie, gdyby było za mało, trzeba jej nieco dołożyć) rozwałkujcie na kształt koła i pokryjcie nią górne piętro tortu. Pozostałą masę znowu trzeba odciąć. Podczas pokrywania tortu masą, miejsce odcięcia lukru z reguły wychodzi trochę nierówno. Aby tort prezentował się elegancko, dobrze jest te miejsca udekorować - w moim torcie użyłam w tym celu kuleczek ('pereł') zrobionych z resztek masy cukrowej. Kuleczki robi się bardzo łatwo - tak samo, jak z plasteliny. Trzeba tylko pilnować, żeby miały mniej więcej równą wielkość. Aby kuleczki nie odpadały od tortu, najlepiej przykleić je przy pomocy kleju do ozdób z masy cukrowej (możecie w tym celu użyć też lukru królewskiego). Pora wyciąć Hostię, która będzie centralną ozdobą tortu. Nie jest to trudne - wystarczy zwykła, okrągła foremka (w razie jej braku może być to szklanka). Kółko przyklejcie na środku górnego piętra tortu przy pomocy jadalnego kleju. Podobnie przygotowane wcześniej litery.** Teraz ułóżcie na torcie dekorację z kwiatów (wcześniej przygotowanych lub po prostu kupionych, gotowych)***. Ja większe kwiaty (róże), wkładam na wykałaczkach. Mniejsze - niezapominajki i drobne listki - przyklejam klejem jadalnym. Tak przygotowana dekoracja jest stabilna i bardzo trwała.**** Ostatni etap to przyklejenie napisu (z wcześniej przygotowanych, podsuszonych liter). * Jeśli nie uda się równomiernie przykleić lukru do boków - nie jest to powód do paniki! Jeśli pojawią się jakiekolwiek pęknięcia albo pofałdowania, w dalszych etapach pracy można zatuszować je, przyklejając na nie kwiaty, listki lub perełki. ** Litery na moim torcie były przygotowane bez użycia żadnych narzędzi: małe kawałeczki masy cukrowej formowałam w rękach jak plastelinę, na kształt cienkich wałeczków. Następnie formowałam z nich litery, które układałam na papier do pieczenia i odłożyłam do wyschnięcia na kilka godzin. Wysuszone litery przykleiłam do tortu przy pomocy kleju jadalnego. Aha... jeśli litery Wam się połamią, nie panikujcie! Układajcie je na torcie 'po kawałku', smarując przy tym delikatnie klejem - pęknięcia nie będą potem w ogóle widoczne. Jeśli chcecie sobie ułatwić przygotowanie liter - możecie wykorzystać gotowe szablony do masy cukrowej, dostępne w *** Jeśli chcecie przygotować kwiaty samodzielnie, musicie się za to zabrać kilka dni przed wykonaniem tortu, bo muszą dobrze wyschnąć. a) Niezapominajki robi się bardzo łatwo, potrzebna będzie tylko mała foremka w kształcie kwiatka, masa cukrowa, pręciki i klej: pręciki przetnijcie na pół, tak aby na każdym sznureczku mieć mieć kulkę z jednej strony z rozwałkowanej dość cienko masy cukrowej wykrujcie kwiatki, przy użyciu najmniejszej foremki, każdy płatek modelujcie przy użyciu narzędzia zakończonego małą kulką w każdy kwiatek wetknijcie pręcik, lekko posmarowany klejem jadalnym - tak, aby główka pręcika stanowiła środek kwiatka odłóżcie do wyschnięcia na papierze do pieczenia 'do góry nogami' b) róże są trochę bardziej skomplikowane, bo wymagają pracy etapami: najpierw pączki - z masy cukrowej należy uformować 'łezki', które trzeba włożyć na wykałaczki posmarowane klejem. Odłóżcie, aby przeschły drugi etap to pierwsza warstwa płatków: z masy cukrowej wykrójcie elementy foremką w kształcie małego lub średniego kwiatka. Płatki dodatkowo rozetnijcie nożykiem, tak aby można było je później dowolnie modelować każdy płatek z osobna trzeba wymodelować przy brzegach, przy pomocy narzędzia zakończonego kulką następnie 'kwiatek' trzeba podłożyć od spodu na posmarowany klejem, wcześnie przygotowany pączek należy przyklejać płatek po płatku, formując na kształt kwiatu róży odstawcie do wyschnięcia (dobrze jest wbić wykałaczki w coś stałego np. w styropian) następnie przygotujcie w ten sam sposób jeszcze 1 -2 warstwy - zależy od tego, jak bardzo rozwinięte róże chcecie mieć. Ja lubię kiedy w bukiecie są róże o różnych stadiach rozkwitu, dlatego zawsze przygotowuję mniej i bardziej rozwinięte oraz kilka pączków na koniec kielich- czyli zielona 'korona', którą trzeba przykleić od spodu. Ona pięknie wykończy kwiat Ostatnia faza przygotowań to liście - najlepiej wyciąć ich dużo, większych i mniejszych, tak aby pięknie dopełniły dekorację. Jeśli chcecie sobie ułatwić późniejsze krojenie tortu - można dekoracje przygotować osobno, np. na elementach ze styropianu, pokrytych lukrem plastycznym. Potem taki stroik/bukiecik cukrowy w całości się zdejmuje i można wygodnie kroić tort. Ja z reguły kwiaty wbijam pojedynczo, bo dzieci uwielbiają je wyciągać z tortu i zjadać :) 15 minut bardzo łatwe Porcje: 180 g Lukier królewski to rodzaj gęstej i błyszczącej polewy, dzięki której słodkie wypieki wyglądają obłędnie. Lukier królewski ma śnieżnobiały kolor. Całkowicie zastyga na pieczonych deserach, a ozdoby z lukru królewskiego są trwałe. Jeżeli jeszcze nigdy nie robiłaś lukru królewskiego, czas to zmienić. Do Twoich rąk właśnie trafia sprawdzony przepis na lukier królewski :) Lukier królewski - historia i pochodzenie nazwy Nazwa lukru królewskiego pochodzi z języka angielskiego. Royal Icing, bo tak brzmi angielska nazwa tego lukru, to materiał do dekoracji tortów podawanych w czasie wesel rodziny królewskiej w Wielkiej Brytanii. Pierwszy przepis na lukier królewski prawdopodobnie opublikowano w książce kucharskiej "The Experienced English Housekeeper" Elizabeth Raffald wydanej w 1769 roku. Lukier królewski - składniki Do przygotowania lukru królewskiego potrzebne są tylko trzy składniki. Lukier królewski składa się z białka jaja kurzego, cukru pudru oraz soku z cytryny. To właśnie te popularne i łatwo dostępne produkty to główne składniki lukru królewskiego. Z ich połączenia powstaje gęsty i śnieżnobiały lukier królewski, który pięknie prezentuje się na ciastach, tortach i ciasteczkach. Lukier królewski - przepis Wbrew pozorom przepis na lukier królewski nie jest trudny. Zobacz, jak łatwo i szybko możesz własnoręcznie zrobić przepyszny i niezwykle trwały lukier królewski :) Przepis jak zrobić lukier królewski to kilka łatwych kroków. Na pewno poradzisz sobie z nimi bezbłędnie. Do przygotowania lukru królewskiego potrzeba około 15 minut i sporo cierpliwości. Białka z cukrem pudrem i sokiem z cytryny trzeba miksować na niskich obrotach około 10 minut. Lista składników potrzebnych do zrobienia lukru królewskiego nie jest długa. To tylko trzy produkty, które są w sklepach przez cały rok. Być może masz je wszystkie w domu. Przygotowując lukier królewski, zawsze przesiej cukier puder. Lukier będzie gładki i bez grudek. Dzięki dodatkowi soku z cytryny lukier królewski jest elastyczny, a dekorowanie jest łatwe. Do miksowania składników używaj mieszadeł, a nie ubijaków. Lukier królewski powinien być gładki, bez bąbelków powietrza, które mogą być widoczne na ciastach lub ciasteczkach. Lukier królewski możesz dowolnie zabarwić. Wybierz barwniki w proszku lub żelu, ponieważ te w płynie mogą rozrzedzić lukier. Po zmiksowaniu składników dodaj wybrany barwnik spożywczy. Miksuj na niskich obrotach do uzyskania wybranego koloru. Tylka do dekorowania lukrem królewskim powinna być jak najmniejsza. Jeżeli nie masz rękawa cukierniczego i tylki, lukier królewski przełóż do plastikowego woreczka i nożyczkami obetnij sam róg, aby powstał bardzo mały otwór. Konsystencję lukru królewskiego możesz zagęścić, dodając więcej cukru pudru. Rzadszą konsystencję uzyskasz poprzez dodanie więcej soku z cytryny lub wody. Lukier królewski - proporcje Najważniejsza zasada w robieniu lukru królewskiego to zachowanie odpowiednich proporcji. Najlepszy lukier królewski otrzymasz, kiedy proporcja białka do cukru pudru będzie wynosić 1:5. Lukier królewski - przechowywanie Lukier królewski możesz przygotować wcześniej, niż będziesz go używać. Gotowy lukier królewski przełóż do szczelnie zamykanego pojemnika. Lukier królewski można także przechowywać w miseczce przykrytej folią spożywczą, tak aby folia dotykała powierzchni lukru. Dzięki temu lukier nie wyschnie. Zapakowany lukier królewski wstaw do lodówki. Swoje właściwości i świeżość zachowuje przez kilka dni. Pamiętaj, aby przed użyciem lukier królewski wymieszać i dopiero zacząć nim dekorować lub robić ozdoby. Lukier królewski - do czego używać? Lukier królewski to doskonałe zwieńczenie wielu ciast, ciasteczek i różnych słodkich wypieków. Dekorowanie lukrem królewskim nie jest trudne i nie wymaga nadprzyrodzonych umiejętności cukierniczych. Lukrem królewskim doskonale dekoruje się torty, ciastka czy amerykańskie cupcakes. Lukier królewski sprawdzi się do przyozdabiania świątecznych pierniczków i maślanych ciasteczek. Z lukru królewskiego można przygotować gotowe ozdoby jak figurki, kwiaty i geometryczne kształty. Jeżeli lubisz piec ciasta i ciasteczka, wybierz ten łatwy i sprawdzony przepis na lukier królewski, który sprawi, że Twoje słodkie wypieki będą prezentować się jak cukiernicze dzieła sztuki. Przekonaj się sama i zrób lukier królewski :) Składniki na lukier królewski 1 białko jajka kurzego (rozmiar M) 150 g cukru pudru 5 kropli soku z cytryny Przygotowanie dania lukier królewski ... Cukier puder przesiej. Do miski przełóż białko, wlej sok z cytryny i wsyp cukier puder. Miksuj za pomocą miksera ręcznego na niskich obrotach około 10 minut. Użyj mieszadeł, a nie ubijaków do piany. Lukier powinien być gładki i lśniący, a nienapowietrzony. Lukier przełóż do rękawa cukierniczego z wybraną tylką i zacznij dekorować wypieki. Udekorowane słodkie wypieki ułóż na desce i odstaw, aby lukier zastygł. Słodkie wypieki, ciasteczka lub pierniczki ozdobione lukrem królewskim podawaj na różne okazje lub bez okazji :) Opracowanie przepisu i zdjęcia: Anna Szulc-Górska ❤️💕💛 BŁYSKAWICZNE OBIADY są WYŁĄCZNIE dla osób, które chcą zadbać o zdrowie i jednocześnie nie poświęcać dużo czasu na gotowanie i zakupy. 🙂 Czyli dla Ciebie 🙂 To wyjątkowa kolekcja przepisów: ✅ wszystkie dania przygotujesz z maksymalnie 5 składników w czasie nie dłuższym niż... 30! ✅ aż 50 przepisów na zdrowe, super ekspresowe obiady z maksymalnie 5 głównych składników. ✅ pyszne, łatwe i zdrowe. Doskonale zbilansowane. ✅ wszystkie NIEDROGIE produkty kupisz w swoim ulubionym sklepie. ✅ dużo warzyw, kasz, ryżu. Mało mięsa, mało tłuszczu, mnóstwo witamin, białka i wartościowych mikroelementów. Odpowiednia ilość węglowodanów. ✅ każdy przepis zawiera informację o kaloriach i makroskładnikach. Jestem pewien, że Tobie i Twojej rodzinie będą smakować 🙂 Kliknij po BŁYSKAWICZNE OBIADY, by za kilka chwil mieć je u siebie 🙂 Przepis zawiera lokowanie produktu Zupa pieczarkowa z makaronem Lubisz zupę pieczarkową? Oj, z pewnością, bo mało jest osób, które jej nie lubi :) Pieczarkowa według mojego przepisu jest pyszna, lekka i jednocześnie sycąca. Po prostu idealna. Skąd mam na nią przepis? A od mojej Babci, która nauczyła mnie gotować i przekazała mi wiele kulinarnych sekretów, jak na przykład ten, że wcześniej podsmażone pieczarki nadają zupie wyjątkowego aromatu. Dzięki... Arancini Arancini, zwane także arancine, to przysmak, którego ojczyzną się słoneczne Włochy. Arancini to małe kulki ryżowe, w środku których znajdziesz różne pyszne składniki. Arancini mogą być faszerowane ragù, różnymi serami lub warzywami. Dowiedz się, co to jest arancini, poznaj historię oraz przepis na te przepyszne włoskie kulki ryżowe :) Arancini - co to jest? Arancini to chrupiące kulki z... Chimichanga Czy wiesz co to jest chimichanga? Ta pyszna potrawa to odmiana burrito, które smaży się na oleju lub maśle. Ojczyzną chimichangi jest słoneczny Meksyk, a danie jest niezwykle popularne na północy tego kraju, zwłaszcza w stanach Sonora i Sinaloa. Chimichanga jest pyszna, aromatyczna i kolorowa. Dzięki temu łatwemu przepisowi chimichangę możesz przygotować własnoręcznie bez potrzeby dalekiej... Mam nadzieję, że spodobały Wam się papierowe, jadalne kwiaty, które pokazałam Wam w poprzednim wpisie, bo dziś przygotowałam Wam małą instrukcję jak je wykonać :) Nie wiem, czy jest to prawidłowy sposób, aby je robić, kombinowałam i kombinowałam i jakoś tak mi wyszły – na pewno z czasem będą mi wychodzić lepiej, pamiętajcie, że to dopiero moje pierwsze próby!Z arkuszy papieru waflowego wycinamy podłużne paski o różnej szerokości. Możecie wycinać po kilka arkuszy naraz, aby zaoszczędzić trochę czasu. Z pasków papieru wycinamy pojedyncze płatki kwiatów o różnych wielkościach. Tu akurat użyłam nożyczek o falistych ostrzach, ale oczywiście możecie wykorzystać również te zwykłe nożyczki, wtedy płatki wyjdą bardziej gładkie (tak jak na pierwszym zdjęciu u góry). Płatki możecie odrysowywać od jakiegoś szablonu, ale ja je wycinałam tak „na oko”, w końcu żaden kwiat nie jest idealnie równy, prawda? Aby nadać kwiatom tej przestrzenności musimy płatki nieco zaokrąglić. W tym celu robimy nacięcia w podstawach płatków na mniej więcej połowę ich wysokości. Każdy z płatków łapiemy przy podstawie i nakładając dolne brzegi na siebie sklejamy je przy użyciu odrobiny wody. Papier łatwo i szybko się skleja pod wpływem wilgoci, więc wystarczy, że przytrzymacie taki płatek w palcach przez 3 sekundy i już powinien on trzymać formę. Im mniejsze płatki, tym większe zgięcia w nich robimy. Dla przykładu: największe, zewnętrze płatki chciałam mieć prawie płaskie, więc rozcięte podstawy płatków tylko leciutko na siebie nałożyłam. Płatki wewnątrz kwiatu (te najmniejsze) muszą najbardziej wystawać, dlatego są złożone prawie pod kątem prostym. Z papieru jadalnego wycinamy koło, które będzie podstawą naszego kwiatu. Pojedynczo przyklejamy do niego największe płatki (znowu używając odrobiny wody). Po kolei dodajemy coraz mniejsze płatki przyklejając je do środka kwiatka. Dobrze jest lekko ten środek dociskać w międzyczasie, żeby pozostawał wklęsły. Przyklejamy właściwie tyle płatków ile nam się podoba. Jeśli chcecie mieć bardziej pełne kwiaty wtedy możecie je oczywiście zagęścić. Na koniec do środków kwiatów wkleiłam przy pomocy odrobiny lukru królewskiego kilka złotych perełek cukrowych. Kiedy wszystko wyschło lekko oprószyłam płatki złotym barwnikiem w proszku i podkreśliłam na złoto brzegi kwiatów. Co myślicie o takich dekoracjach ciasteczek? Wiecie co ja sądzę? Znakomicie by wyglądały jako ozdoba babeczek albo weselnego tortu :) Oto plan szkoleń wiosennych na 2020 rok. Następne odbędą się najwcześniej w październiku. Są dwa tematy: Wielkanoc i Komunia. Jeśli chodzi o przekazywaną wiedzę, są bardzo podobne, więc nie ma sensu zapisywać się na dwa. Wybierz jeden termin 😉 Szkolenia są jednodniowe. Jeśli chodzi o godzinę zakończenia szkolenia, to jest ona orientacyjna. Jedna grupa kończy o a inna o 😉 POZNAŃ: adres: Piernikarnia Przemysłowa 55 grupa 6 osobowa (niedziela, temat KOMUNIA) (niedziela, temat WIELKANOC) godz – cena 695 zł/os GDAŃSK adres: u;. Startowa 30c, Gdańsk Zaspa (pracownia Słodki Okruszek) grupy 8 osobowe (sobota, temat Wielkanoc) (niedziela, temat Komunia) godziny – cena 696 zł/os WROCŁAW – Tratwa ul. Legnicka 65 grupy 6 osobowe (sobota, Wielkanoc) (niedziela, Komunia) godziny – cena 697 zł/os KRAKÓW – Bistro Chochla, Bitschana 8 grupy 8 osobowe (sobota, temat Wielkanoc) (niedziela, temat Komunia) godziny cena 698 zł/os WARSZAWA – ul. Królowej Marysieńki 96 B grupy 8 osobowe (sobota, temat Wielkanoc) (niedziela, temat Komunia) godziny cena 699 zł/os Głównym celem szkolenia jest przekazanie całej mojej wiedzy na temat lukru królewskiego: – jak przygotować lukier – będziemy robić lukier od podstaw – jak określić i przygotować 5 podstawowych gęstości lukru, potrzebnych do wykonania poszczególnych zdobień (koronka, tło, szablon, kwiatki 3d, wypukłe wzory – postacie), -pokażę, jak zabarwić lukier, by kolory były intensywne, – jak uniknać najczęściej popełnianych błędów, które skutkują plamami, przebarwieniami, zmieszanymi kolorami, odpadaniem lukru od ciastka, kruszeniem się, niezastyganiem i innymi koszmarami 🙂 – jak przenieść wzór na piernik i lukier – co zrobić, by lukier po wysuszeniu był gładki (bez bąbli i kraterów) oraz zachował połysk – jak wykonać listki i różyczki 3d bez użycia tylki (z woreczka) – w ciągu całego szkolenia nie ujrzycie ani jednej metalowej tylki, same nieuzbrojone woreczki 🙂 – przekażę wszystkie sztuczki, które opracowałam w ciągu 6 lat nieustannej pracy z lukrem królewskim. Wiedzy jest naprawdę dużo i chętnie ją przekazuję, bo sama wiem, co to znaczy zepsuć sto ciastek na dwa dni przed odbiorem 😉 – każdy uczestnik szkolenia otrzyma pakiet startowy – fartuszek, pędzelki, paletkę do malowania, pudełeczko na pierniki, barwniki,woreczki do lukru,szpikulec,zeszyt, długopis oraz voucher zniżkowy od firmy Kokino na zakup szablonów – podczas szkolenia jest możliwość zrobienia sobie kawy, herbaty, będą napoje, drobne ciastka, a w połowie dnia będzie podany obiad Szczegóły: Temat WIELKANOC: Na szkoleniu wykonamy cztery pierniczki: 1. Zając wielkanocny na czarnej pisance Zrobimy czarny lukier, a następnie wylejemy go tak, by tło było idealne – błyszczące i bez bąbelków. Wykonamy też królika/zająca w różyczki, wykonane metodą wet on wet. Pobawimy się też w robienie koronki z lukru, w tym lukru przezroczystego. to moja interpretacja wzoru Precious Moments Nauczymy się podstaw malowania barwnikami po lukrze, wykonamy „wypukłą” postać – przeniesiemy wzór i wylukrujemy; 3. Pisanka rustykalna 🙂 Zrobimy „przecierane” tło w deseczki, a na nim maleńkie różyczki z lukru. Różyczki i listki wykonamy bez użycia metalowej koncówki. Samym woreczkiem. Dzięki temu będziemy mogły wykonać róże w kilku rozmiarach. 4. Pisanka łowicka Nauczymy się gęstości lukru do szablonów i zaszalejemy z kolorami 🙂 Wzór wykonamy przy pomocy szablonu od KOKINO. Odpowiadając na najczęściej zadawane pytanie – nie trzeba wiedzieć nic o lukrze, by skorzystać z tego szkolenia. Ale wzory, które wykonamy wymagają maksymalnego skupienia i PRECYZJI. Niestaranność i pośpiech będą widoczne na pierniczkach 🙂 Ale nawet wtedy wyjdziesz ze szkolenia uzbrojona w całą moją wiedzę o lukrze. Więc… warto 😀 Temat – KOMUNIA 1. Dziewczynka (moja interpretacja wzoru Precious Moments) Nauczymy się przenosić wzór na lukier, wylukrujemy wypukłą postać dziewczynki, zrobimy dodatki złotym lukrem, który wykonamy od podstaw. 2. Wianuszek z konwalii (moja interpretacja konwalii :)) Wylejemy lukier na tło, by pozostał gładki (bez bąbli i pęknięć) i błyszczący), następnie wykonamy na nim wzór lnu, zielony wianuszek z kwiatkami. Poćwiczymy kropeczki bez czubeczków 😉 3. Bukiet róż Zrobimy „przecierane” tło w deseczki, a na nim maleńkie różyczki z lukru. Różyczki i listki wykonamy bez użycia metalowej koncówki. Samym woreczkiem. Dzięki temu będziemy mogły wykonać róże w kilku rozmiarach. 4. Serce – podziękowanie Wylejemy gładkie tło bez bąbelków 🙂 Zrobimy bardzo łatwe różyczki metodą wet on wet, wykonamy napis złotym lukrem (lukier zrobimy sami, od podstaw), pobawimy się koronkami z lukru i przezroczystym lukrem 🙂 Odpowiadając na najczęściej zadawane pytanie – nie trzeba wiedzieć nic o lukrze, by skorzystać z tego szkolenia. Ale wzory, które wykonamy wymagają maksymalnego skupienia i PRECYZJI. Niestaranność i pośpiech będą widoczne na pierniczkach 🙂 Ale nawet wtedy wyjdziesz ze szkolenia uzbrojona w całą moją wiedzę o lukrze. Więc… warto 😀 ZAPISY: Proszę pisać na ajatopiernicze@ (można też skorzystać z formularza kontaktowego na blogu). Można pisać na facebooku lub dzwonić na numer 504678861. Warunkiem wpisania na listę uczestników jest kontakt ze mną i opłata całości. Zwrot pieniędzy jest możliwy, gdy rezygnująca osoba lub ja, znajdzie kogoś na swoje miejsce. Do zobaczenia!! Jak już wspomniałam – następne szkolenia będą na jesieni. Nie wiem, niestety, w jakich miastach. Jak ten czas leci… Dopiero co malowaliśmy jajka na Wielkanoc a tu już lipiec zagląda nam przez ramię. No to nie traćmy czasu i przejdźmy do konkretów. W lipcu odbędą się trzy cykle JEDNODNIOWYCH szkoleń. W Gdańsku, Poznaniu i Katowicach. Gdańsk: Cena 400 zl oraz 10. 07. (sobota i niedziela – przypominam, to szkolenia jednodniowe) Miejsce: Pracownia „Mróweczka” ul. Krzemowa 2 Godziny od do Ilość miejsc: 9 osób na każdy dzień. Poznań: i Cena 380 zł Miejsce: moje mieszkanie 🙂 Godziny – Ilość miejsc: 5 osób na każdy dzień. Katowice Miejsce: Studio kulinarne „Pole do Popisu”, ul. Batorego 3 Cena 450 zł Godziny do (może się przedłużyć, jak znam życie) Ilość miejsc: 9 osób. Odpowiedź na pierwsze pytanie, które ciśnie się Wam na usta: Ceny podyktowane są kosztami, jakie ponoszę w związku z dojazdem, noclegiem, wynajmem sali itd. Każdy uczestnik dostanie na własność zestaw do pierniczenia: -szablon kulinarny – prezent od Szablony Kulinarne -foremkę w kształcie plakietki – prezent od Cookieland Cutters – 7 barwników w proszku -100 woreczków foliowych (takich, jakich sama używam do lukrowania) – dwa pędzelki -specjalny szpikulec do lukru (bardzo pomocny przy drobnych zdobieniach) -worek cukierniczy jednorazowy -tylkę „łezkę” Wilton 103 -gwóźdź plastikowy do wykonywania kwiatków z lukru -notesik i długopis 🙂 – bawełniany fartuszek – 4 małe pudełka na pierniki (od Pudełeczka na ciasteczka ) -coś słodkiego 🙂 – no i hicior – dyplom od „A ja to pierniczę” 🙂 Poza tym w cenę wliczony jest obiad, kawa i herbata 🙂 Na czas szkolenia zapewniam wszystkie niezbędne materiały – pierniczki, ręczniki papierowe, kubeczki, mikser :). Nic nie trzeba z sobą zabierać. Ale zaznaczam, że nie używam rękawów cukierniczych i tylek (tylko różyczki) – zdobimy z woreczka 🙂 Na szkoleniu chcę zaprezentować przede wszystkim wiedzę dotyczącą: -robienia lukru, odpowiedniej gęstości do konkretnych typów zdobień (koronka, kwiatki, wypełnianie całego ciastka itd). -różnych metod suszenia -używania barwników w proszku oraz wszystkiego, czego nauczyłam się o mieszaniu kolorów – unikania błędów, które skutkują plamami, przebarwieniami i innymi dziwnymi niespodziankami (bo przerobiłam chyba wszystkie na własnej skórze) – całej mojej wiedzy na ten temat – od A do Z Poza tym, po szkoleniu przyjmuję wszystkie kursantki do naszej poszkoleniowej grupy na facebooku, gdzie systematycznie wymieniamy się całą naszą wiedzą i doświadczeniami. Jest tam naprawdę sympatycznie – za kilka dni planujemy wspólne pierniczenie na żywo 🙂 Poniżej zdobienia, które będziemy ćwiczyć: 1. Różyczki na mokro. Jak je zrobić, by wyglądały tak, jak zdjęciu poniżej (nie, nie wystarczy pomerdać byle jak w lukrze:P) 2. „Deseczki” i róże z lukru (nauczymy się robić otwarte i zamknięte różyczki tylką w kształcie łezki). Poniżej zdjęcie poglądowe – nie będziemy robić pierników 19 centymetrowych, lecz trochę mniejsze 🙂 3. Zośkę z koszyczkiem (czyli, jak przenieść obrazek na pierniczek) Tutaj dam pierniczki z gotowym tłem. 4. Wzór łowicki – jak to ugryźć 🙂 5. Pobawimy się SZABLONEM od Szablony Kulinarne 🙂 Ospowiadając na częste pytania o stopień trudności szkolenia. Nie jest trudne, ale wyczerpujące fizycznie 🙂 Naprawdę cały czas pracujemy (z tą przerwą na obiad, po której ciężko wrócić do pracy:P). Każda osoba da sobie radę. Różny może być efekt końcowy, ale nieskromnie muszę powiedzieć, że udało mi się zaszczepić bakcyla w osobach, które lukier widziały pierwszy raz na moim szkoleniu. Zajrzyjcie chociażby na stronę PiernikoMania na fb 🙂 Aby się zapisać, najlepiej dzwońcie pod nr 504678861. Lub piszcie na priv na fb. Najdłużej odpowiadam na wiadomosci wysłane na pocztę (czyli przez formularz kontkatowy…). Do zobaczenia!!!!! Do następnego szkolenia pozostał niecały miesiąc, więc wypadałoby podać jego program 🙂 Oto on: Szkolenia są jednodniowe. Odbędą się w dwa weekendy: 14 i 15 listopada (sobota i niedziela) oraz 5 i 6 grudnia (sobota i niedziela) Szkolenie odbędzie się w Poznaniu w Oberży pod Dzwonkiem, przy ul. Garbary. Zaczynamy o godz. kończymy o ok. – czyli 8 godzin opierniczania się 😉 Cena szkolenia: 380 zł od osoby Każdy uczestnik dostanie na własność zestaw do pierniczenia o wartości ok 70 – 80 zł: – 5 barwników w proszku (po 5g) i jeden w żelu (czarny) -100 woreczków foliowych (takich, jakich sama używam do lukrowania) – dwa pędzelki -pisak spożywczy -specjalny szpikulec do lukru (bardzo pomocny przy drobnych zdobieniach) -notesik i długopis 🙂 – bawełniany fartuszek – 4 małe pudełka na pierniki (od Pudełeczka na ciasteczka ) – no i hicior – dyplom od „A ja to pierniczę” 🙂 Poza tym w cenę wliczony jest ciepły posiłek, tzw. lunch, napoje niewyskokowe i ciacha do kawy 🙂 Na czas szkolenia zapewniam wszystkie niezbędne materiały – pierniczki, ręczniki papierowe, kubeczki, mikser :). Nic nie trzeba z sobą zabierać. Ale zaznaczam, że nie używam rękawów cukierniczych i tylek – zdobimy z woreczka 🙂 Na szkoleniu chcę zaprezentować przede wszystkim wiedzę dotyczącą: -robienia lukru, odpowiedniej gęstości do konkretnych typów zdobień (koronka, kwiatki, wypełnianie całego ciastka). -różnych metod suszenia -używania barwników w proszku oraz wszystkiego, czego nauczyłam się o mieszaniu kolorów – unikania błędów, które skutkują plamami, przebarwieniami i innymi dziwnymi niespodziankami (bo przerobiłam chyba wszystkie na własnej skórze) – całej mojej wiedzy na ten temat – od A do Z Poniżej plan szkolenia 🙂 1. Zaczniemy od cieniowanego tła: i bałwanka: Następnie zajmiemy się dziewuszką:) Potem zjemy obiad 🙂 Następnie zajmiemy się różyczkami: oraz kolejnym bałwanem (na tym tle, które zrobiłyśmy wcześniej) A na sam koniec zostawimy sobie zabawę z przezroczystymi koroneczkami. A jeśli wystarczy czasu i chęci, to pomalujemy sobie też gwiazdeczki: UWAGA – mój kontakt z kursantami nie urywa się zaraz po szkoleniu. Wszystkie niejasności i wątpliwości wyjaśniam na bieżąco (lub przynajmniej się staram – ale dziewczyny jeszcze nie narzekają, więc chyba się wywiązuję). Na jedno szkolenie mogę przyjąć maksymalnie 9 osób. UWAGA – Szkolenie przeznaczone jest dla osób, które miały jakąkolwiek styczność z lukrem. Wiecie… Żeby nie było pytań typu „a po co to białko?” 🙂 Chociaż ostatnio znalazło się kilka osob, które lukrują pierniczki tylko na święta 🙂 Bardzo ładnie im poszło 🙂 Szkolenie jest bardzo intensywne – wszystkie uczestniczki były bardzo zmęczone ale zadowolone (przynajmniej tak mówiły) 🙂 PS Bardzo Was proszę o cierpliwośc – odpisuję na Wasze wiadomości najszybciej, jak mogę. W tej chwili najważniejsze są zamówienia 🙂 Caly czas siedzę w kuchni i lukruję. Względnie piekę 😀 Piszcie na fb lub dzwońcie (telefon podany na stronie fb. Miała być najpierw relacja ze szkoleń w Gdańsku i Poznaniu ale sprężam się z ostatnimi zamówieniami przed urlopem, więc wpis musi jeszcze trochę poczekać. Poniżej znajdują się informacje dotyczące dwóch szkoleń we Wrocławiu, które odbędą się 3 i 4 października (sobota i niedziela). Szkolenie odbędzie się w pracowni „Glinolandia” przy ul. Strzegomskiej 216. Zaczynamy o godz. kończymy o – czyli 8 godzin opierniczania się 😉 Cena szkolenia: 400 zł od osoby (w Poznaniu opłata za szkolenie wynosi 380 zł. Te dodatkowe 20 zł od osoby pokrywają częśc kosztów, jakie ponoszę w związku z wyjazdem, czyli dojazd i nocleg). Każdy uczestnik dostanie na własność zestaw do pierniczenia o wartości ok 70 – 80 zł: – 5 barwników w proszku (po 5g) i jeden w żelu (czarny) -100 woreczków foliowych (takich, jakich sama używam do lukrowania) – dwa pędzelki -pisak spożywczy -specjalny szpikulec do lukru (bardzo pomocny przy drobnych zdobieniach) -notesik i długopis 🙂 – fartuszek – 4 małe pudełka na pierniki (od Pudełeczka na ciasteczka ) – no i hicior – dyplom od „A ja to pierniczę” 🙂 Poza tym w cenę wliczony jest ciepły posiłek, tzw. lunch, napoje niewyskokowe i ciacha do kawy 🙂 Na czas szkolenia zapewniam wszystkie niezbędne materiały – pierniczki, ręczniki papierowe, kubeczki, mikser :). Nic nie trzeba z sobą zabierać. Ale zaznaczam, że nie używam rękawów cukierniczych i tylek – zdobimy z woreczka 🙂 Na szkoleniu chcę zaprezentować przede wszystkim wiedzę dotyczącą: -robienia lukru, odpowiedniej gęstości do konkretnych typów zdobień (koronka, kwiatki, wypełnianie całego ciastka). -różnych metod suszenia -używania barwników w proszku oraz wszystkiego, czego nauczyłam się o mieszaniu kolorów – unikania błędów, które skutkują plamami, przebarwieniami i innymi dziwnymi niespodziankami (bo przerobiłam chyba wszystkie na własnej skórze) – całej mojej wiedzy na ten temat – od A do Z Poniżej plan szkolenia 🙂 1. Zaczniemy od polukrowania dwóch pierniczków. Będą to dwa rodzaje cieniowanego tła. Takie, jak tu: widać te przejścia z jasnego do ciemnego koloru? oraz takie: (chodzi mi o tło, nie o ptaki :)) Następnie zajmiemy się mychą 🙂 W Gdańsku udało nam się zrobić to wszystko do godziny – o tej porze zaplanowany jest obiad. Następnie zajmiemy się różyczkami: oraz polnymi kwiatami: A na sam koniec zostawimy sobie zabawę z przezroczystymi koroneczkami. (Jak się uda, to zrobimy też pierniczki w tę lukrowaną krateczkę 🙂 ) UWAGA – mój kontakt z kursantami nie urywa się zaraz po szkoleniu. Wszystkie niejasności i wątpliwości wyjaśniam na bieżąco (lub przynajmniej się staram – ale dziewczyny jeszcze nie narzekają, więc chyba się wywiązuję). Na jedno szkolenie mogę przyjąć maksymalnie 9 osób. UWAGA – Szkolenie przeznaczone jest dla osób, które miały jakąkolwiek styczność z lukrem. Wiecie… Żeby nie było pytań typu „a po co to białko?” 🙂 Chociaż ostatnio znalazło się kilka osob, które lukrują pierniczki tylko na święta 🙂 Bardzo ładnie im poszło 🙂 Szkolenie jest bardzo intensywne – wszystkie uczestniczki były bardzo zmęczone ale zadowolone (przynajmniej tak mówiły) 🙂 Zapisy zacznę przyjmować od wtorku 28 lipca. I na koniec pytanie – czy będą chętni na szkolenie w Poznaniu? Mam ochotę zorganizować jeszcze jedno czy dwa , ale nie wiem, czy ktoś reflektuje… Może wrzesień? A potem listopad? W listopadzie chciałabym poprowadzić trochę warsztatów, ale to na razie luźne myśli. Tymczasem mamy lato, 30 stopni na dworze i perspektywę zbliżającego się urlopu. Przynajmniej ja 😉 PS Bardzo Was proszę o cierpliwośc – odpisuję na Wasze wiadomości najszybciej, jak mogę. W tej chwili najważniejsze są zamówienia 🙂 Caly czas siedzę w kuchni i lukruję. Względnie piekę 😀 Do zobaczenia we Wrocławiu!!! Czy ktoś jeszcze pamięta moje „łąkowe” pierniczki? Wzór opracowała Bella Baking, na jednym ze swoich pięknych tortów, a ja przeniosłam go na pierniczki. Wzór Belli jest perfekcyjny – malowane tło i trójwymiarowe kwiaty – cuda. Ja postanowiłam to trochę uprościć i stworzyć calość z lukru królewskiego. Dziś wykonywałam pierniczki – podziękowania, właśnie z tym motywem i pokusiłam się o zrobienie krótkiego instruktażu 🙂 Wzór jest dość prosty – wykonujemy go w dwóch podejściach tło – suszenie – detale – suszenie). Ale, by efekt był jak najlepszy, musimy zrobić lukier w kilku kolorach (a to jest to, czego nie lubimy – mieszanie, farbowanie, nakładanie do woreczków, mieszanie, farbowanie, nakładanie… ręce się rwą do malowania a tu jeszcze dobre pół godziny z mikserem…). Wzór jest bardzo wdzięczny. Jak już mówiłam – nie wymaga od nas większych umiejętności 🙂 Ładnie wygląda na wielkim pierniku, jak i na tych mniejszych (ale na tycich pięciocentymetrowych raczej nic nie ukulacie…). Dosyć marudzenia, jedziemy. Jakiego lukru użyłam? -gęsty: biały, czerwony, żółty, niebieski -rzadszy (do wypełnienia): jasnozielony, ciemnozielony, jasnoniebieski, biały Na początku wybieramy pierniczek. Wycieramy go papierowym ręcznikiem (od spodu też!) – pozbywamy się w ten sposób mąki i okruszków. Wybrałam okrągły pierniczek o średnicy ok 9 cm). Następnie robimy ramkę z gestego lukru (jej zadaniem jest powstrzymanie lukru przed spłynięciem). Mniej więcej w połowie zaznaczamy „horyzont” dół pierniczka pokrywamy jasnozielonym lukrem a górę – niebieskim. Teraz dodajemy trochę chmurek na niebie – rzadki, biały lukier – kilka kresek wystarczy: I rozsmarowujemy go w poziomie używając szpikulca lub zwykłej wykałaczki. Dzięki temu, niebo wygląda bardziej realistycznie. Aby zaznaczyć horyzont, używamy ciemnozielonego lukru. Tworzymy nieregularną linię (wyobrażającą drzewa i krzewy w dali). Na samej łące możemy zrobić kilka delikatnych kreseczek – stworzymy wrażenie różnorodności (możemy użyć nawet kilku odcieni zieleni – warto to zrobić na większym pierniczku, gdzie możemy pobawić się takimi detalami). Pierniczek zostawiamy do całkowitego wyschnięcia. Teraz sadzimy kwiatki 🙂 Chodzi o to, by stworzyć wrażenie, że łąka jest duża, sięga aż po horyzont. Czyli musimy pobawić się perspektywą 🙂 Ja zawsze zaczynam od dołu – czyli od tych kwiatków, które są „najbliżej”. Następnie dodaję kolejny rząd, mniejszych kwiatków. I kolejny… Na końcu kwiatki wyglądają, jak małe kropeczki. Dodaję też chmurki (tamte pierwsze właściwie wystarczą, ale jeśli można pobawić się efektem 3D, to dlaczego marnować taką okazję i rezygnować z tego?). I gotowe 🙂 Ania z Anipasje robi podobne pierniczki, choć w innym klimacie i dodaje jeszcze żółte słoneczko, drzewka i kilka innych detali, co wygląda naprawdę pięknie. Jednym słowem – jest to wzór, którym można się bawić. Możemy puścić drogę przez środek łąki, albo rzeczkę. Albo posadzić drzewo. A kto powiedział, że łąką ma być płaska? Pagórki wyglądałyby tu naprawdę ślicznie. Jakaś chatka, krowa, kura… 🙂 A może samolot? No dlaczego nie 🙂 Jestem właśnie w trakcie tworzenia kilku nowych widoczków, ale te pokażę na swojej stronie na facebooku A ja to pierniczę. Tymczasem… Tworzą się jeszcze trzy wpisy. Powooooli. Ale ja już tak mam 😛 Pa, pa!!! Chciałabym pokazać Wam bardzo proste ale dość efektowne zdobienie. W tym przykładzie bazowałam na dwóch kolorach (łososiowy podkład i białe zdobienie), ale możecie użyć innych kolorów (np. różowe lub czerwone różyczki i zielone listki oraz zawijaski). Różyczki widziałam pierwszy raz u Sugarbelle później u Beaty z Pierniczków do zadań specjalnych. Wcześniej też robiłam podobne kwiatuszki, ale nie wiedziałam, że to różyczki i nie wychodziły mi tak ładnie, jak wyżej wymienionym 🙂 Do rzeczy 🙂 1. Zaczęłam od wypełnienia tła pierniczka. Zostawiłam na kilka godzin do całkowitego wyschnięcia. 2. Następnie białym lukrem dodałam kilka kółek różnej wielkości (żeby było bardziej różnorodnie – niektóre różyczki jeszcze nie rozkwitły :P) Bardzo łatwe, prawda? Uwaga, starajcie się dodać te kółeczka jak najbliżej środka. Ja robię to tak, że kładę najpierw jedną kropkę. Obracam pierniczek o 180 stopni i widzę, że jest jednak za nisko i za bardzo w lewo, więc dodaję następną trochę niżej i z prawej strony. Znów obracam i widzę, że mogę dodać więcej kropek z lewej itd. Jeśli patrzymy na pierniczek z jednej perspektywy, możemy nie wycelować w środek. Mnie się to rzadko udaje. Zazwyczaj wyjeżdżam za bardzo w górę i w prawo 🙂 Dlatego ten sposób z obracaniem pierniczka bardzo pomaga. Hm, rozpisuję się, jak przy pracy mgr… 3. Po nałożeniu kółek, które będą różyczkami, zajęłam się „gałązkami” i listkami. Kropeczki dodałam, bo lubię 🙂 4. I teraz tworzymy różyczki 🙂 Na kółka (które już wyschły) nałożyłam zagzakowatym ruchem „płatki” (autokorekta podkreśla mi słowo „zygzakowatym”, ale jak inaczej to określić? ). Należy uważać, żeby kreski nie zlały się. 5. Dodałam potrójną falbankę dookoła, dzięki czemu cały wzór wygląda na bardziej skomplikowany 😛 6. Kropeczki w załamaniach falbanki zakryły brzydkie połączenia. I gotowe! A tak wygląda w towarzystwie sobie podobnych (zdjęcie robione następnego dnia przy oknie i lampie, bo przecież padał deszcz): No i nadszedł moment publikacji wpisu i zaczęłam się zastanawiać, czy to zrobić. Wzór jest prosty a pierniczek, po dokładniejszym przyjrzeniu się, wcale nie powala pięknem… Problem w tym, że akurat przy ozdabianiu tych pierniczków miałam czas na robienie zdjęć 🙂 I zrobiłam je od początku do końca za dnia, co się bardzo rzadko zdarza w moim przypadku 🙂 Może następny będzie lepszy 🙂 I oby był wcześniej, niż za ruski rok 😛 Zapraszam na moją stronę na facebooku 🙂 Ania Dawno, dawno temu… Dokładnie przed 175 laty, 10 lutego 1840 roku, odbył się ślub Wiktorii, Królowej Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii z Albertem, znanym później jako… książę- małżonek 🙂 Ważki ten fakt uczczony został 136-kilogramowym tortem. Lecz nie wielkośc wypieku ma tu dla nas znaczenie, a… lukier, którym go przyozdobiono. Odbył on wówczas swoją ogólnoświatową premierę. Stąd też jego nazwa – lukier królewski (ang. royal icing). Składniki, z których jest zrobiony lukier, nie są żadną tajemnicą. Mimo to wiele osób ma z nim problemy. Jak przypomnę sobie swoje początki w tej dziedzinie… Eh. Uczyłam się na własnych i cudzych błędach, zmarnowałam setki jajek, przekarmiłam dzieci „nieudanymi” pierniczkami (Co zaskutkowało lekkim uzależnieniem – bo przecież pytanie co rano „Mamo, dasz mi pierniczka?” NIE JEST normą!) i chyba doszłam do jako takiej wprawy. Ale wciąż się uczę, bo co i rusz zaskakuje mnie ta mieszanina białek, cukru pudru i soku z cytryny… Chciałam podac Wam dokładny przepis na lukier. I zatrzymałam się na samym początku. Wiecie, tam gdzie należy podac proporcje. NIE WIEM ile gram, ile mililitrów… Jako miary, używam oka 😛 Poza tym nie liczą się proporcje, bo wszystko rozbija się o jajka (rozumiecie? rozbija się! aaaaha, ha, ha… ehm, przepraszam…). Bo każde jajko jest innej wielkości. Nawet jeśli są względnie standaryzowane (S,M,L), to i tak nie wiemy, ile białka jest w każdym jajku, bo używamy tylko białek (WŁAŚNIE – jeśli ktoś ma jakieś przepisy na wykorzystanie żółtek i nie są to pączki, to błagam, podeślijcie. Bo ja te żółtka… no, czasem wyrzucam. A jestem z Poznania, więc wiecie… boję się, że w końcu uschnie mi ręka od tego marnotrawstwa. – edit – problem rozwiązany – kupuję pasteryzowane białko w kartoniku – „Eifix”). Do rzeczy (wiem, wiem, na fb nie jestem gadułą, a tu proszę – wychodzi moje wielkie, rozpasane ego i GADA). Będę się streszczac. Składniki: Białko z jajka (Edit – od kilku tygodni używam pasteryzowanego białka w płynie Eifix – można kupić na allegro 🙂 ) cukier puder opcjonalnie sok z cytryny i barwniki Przesiewamy cukier puder do miski – ważne, by nie było w nim grudek. Następnie do suchego (!), wysokiego naczynia wlewamy białko (nie może byc w nim ani odrobiny żółtka!), dodajemy kilka łyżek cukru pudru (i kilka kropel soku z cytryny) i miksujemy na najniższych obrotach. Chwilę, żeby się wymieszało. Stwierdzamy, że lukier jest za rzadki, leje się okropnie, dodajemy cukru pudru, miksujemy. Jeśli masa ma gęstosc (oho, robi się trudno, bo JAK TO OPISAC?!) jogurtu, ubijamy dalej – aż zrobi się biała i kremowa. To trwa kilka sekund, moze pół minuty. Nie chcemy robic z tego bezy, nie może byc bardzo ubite. I… No i już. Czekamy chwilę (minutę), aż bąbelki wypłyną na wierzch, mieszamy i gotowe. Lecimy robic koronki z lukru, kwiatki z lukru, domki z lukru (TAK – są ludzie, którzy robią domki, nie z piernika a z lukru!). A teraz- jak osiągnąc pożądaną gęstośc lukru? Rozrzedzamy białkiem, NIGDY wodą. A zagęszczamy poprzez dodanie cukru pudru. Lukier nie ma jednej, idealnej gęstości. Gęstego używamy do tworzenia konturów i misternych wzorów (nie zlewa się, zasycha szybko)… …a rzadszego do pokrywania większych powierzchni – nie zastyga zaraz po wyciśnięciu z woreczka, tylko rozpływa się i daje się łatwo rozprowadzic na pierniczku: Widząc powyższe zdjęcie mam ochotę chwycic wykałaczkę lub inny pędzelek i zamerdac w tym lukrze, żeby ładnie go rozprowadzic 🙂 Co do gęstości lukru – niestety nie umiem DOKŁADNIE odpowiedziec na pytanie, jak gęsty ma byc lukier do robienia np. krateczki czy falbanki. Ponieważ to ma byc gęstośc idealna dla Was. Sami zobaczycie, z jakim lukrem pracuje się Wam najlepiej. Jak to wyglądało u mnie (przynajmniej na początku)? Mieszam lukier, wkładam do woreczka, siadam, zabieram się za lukrowanie. Za gesty, rwie się, zastyga za szybko. Wstaję, wylewam lukier z woreczka, dodaję białka, mieszam… chyba dobre… Wlewam do woreczka, siadam, zabieram się za lukrowanie. Za rzadki. Zlewa się wszystko. Wstaję, wylewam lukier z woreczka… A JA TO PIERNICZĘ!!! Cóż… Początki bywają trudne i nie od razu Rzym zbudowano. Ale nie poddajemy się, lukrujemy dalej, a jak coś się nie uda, to (wierzcie mi) zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie wręcz czyhał na naszą porażkę, czyt. pierniczek do zeżarcia. Ewentualnie możemy nimi karmic gołębie albo kury (Czujecie? Kury karmione piernikami znosiłyby jajka o korzennym aromacie i lukier podkreślałby piernikowatośc piernika! – muszę to sprawdzic. Tylko zdobędę jakąś kurę. Ktoś, coś?). Na dziś to tyle. Mam nadzieję, że się podobało. W przyszłości będę tu zamieszczac trochę nowych wzorów, czasami jakieś wskazówki, jak wykonac to czy owo (cały czas mówimy o lukrze królewskim), no będę się starac, by ten blog żył. Nie, nie będę się starac – zrobię to 🙂 PS dla uważnych – tak, w całym tekście nie mam litery „ć” – tę jedną musiałam wkleic. Zna się ktoś na komputerach? Bo mi tu „ci” nie wchodzi… Do zobaczenia!

jak zrobić kwiaty z lukru królewskiego